La Grande Boucle jest najwspanialsze

Nie ma nic w świecie kolarstwa porównywalnego do Tour de France. A La Grande Boucle (po francusku Wielka Pętla) jest jego najwspanialszym spektaklem.

"To nieprzewidywalny wyścig. Presja jest tak ogromna, że nie można odpuścić nawet na moment. To właśnie czyni Tour de France tak ciężkim. Nigdy nie można być pewnym tego co się tu wydarzy" - mówi Roman Kreuziger, lat 27.

Czeski kolarz, zawodnik Team Saxo-Tinkoff, weźmie udział w Tour de France po raz piąty w karierze. Już wygrał jeden odcinek górski Giro d’Italia, a w tym roku zwyciężył w prestiżowym klasyku, Amstel Gold Race w Holandii.

"Fani pamiętają to jednak tylko przez rok albo dwa, ale jeśli odniesie się sukces na Tour de France, wspominają to przez resztę życia, " dodaje.

TRZY TYGODNIE NAPIĘCIA

Na Grand Tour składają się 3 wielkie, europejskie wyścigi. Vuelta a España odbywa się w Hiszpanii we wrześniu, ale i tak wyciąga z zawodników energię wysokimi temperaturami i palącym słońcem. Giro d’Italia w maju lub w czerwcu zamęcza ich piekielnie trudnym trzecim tygodniem ścigania się po słynnych alpejskich szczytach. Wydarzenia te są wyczerpujące dla kolarzy i przyjemne dla widzów, ale Tour de France to zupełnie inny świat.

Jak mówią, Tour jest jak mieszanka atmosfery Mistrzostw Świata odbywających się we Włoszech i napięcia klasyków w Belgii – nie tylko na jeden dzień, jak w przypadku tych wyścigów, ale na trzy nieprzerwane tygodnie.

"Atmosfera podczas Tour co roku staje się jeszcze bardziej napięta dzięki zainteresowaniu mediów. Jak tylko się tam pojawiasz, cały ten stres przenosi się na ciebie. To dlatego jest tyle wypadków. Nigdy też nie wiesz, czy nie natrafisz na boczne wiatry, co jest bardziej prawdopodobne we Francji niż, na przykład, we Włoszech. Tour de France jest o wiele bardziej stresujący. Także z powodu tego, że jednego roku najpierw jedzie się przez Pireneje, a potem przez Alpy, a następnego na odwrót. Tour za każdym razem jest inny" - wyjaśnia Kreuziger.

GIGANCI SZOS

Organizatorzy od samego początku chcieli uczynić Tour de France czymś wyjątkowym. Stworzyli olśniewający wyścig z historią pełną legend. Podczas dwóch pierwszych wyścigów, etapy miały nawet po ponad 400 kilometrów długości. Pierwszy dyrektor wyścigu, Henri Desgrange, uwielbiał opowiadać historie o gigantach szos, których mięśnie wykuto ze stali, a charaktery z żelaza. Jego herosi przetrwali nie tylko jazdę na ciężkich rowerach po strasznych drogach w górskich przełęczach, ale i szalone zasady.

SPEKTAKL NA KOŁACH

Tour de France zmieniło się z wyścigu bez zespołów wsparcia w kolorowy spektakl na kołach o dziewięciocyfrowym budżecie. To “zorganizowane szaleństwo” każdego dnia prowadzi setki ludzi od jednego miasta do drugiego. Jedno pozostaje niezmienne od samego początku – wokół trasy gromadzą się setki tysięcy widzów. Na płaskich odcinkach przygotowują szalone dekoracje. W górach rozbijają obozy, grillują i piją. Czasami zostawiają tak mało miejsca na drogach, że nawet nie sposób ich ominąć. Dzisiaj praktycznie cały świat zwraca uwagę na to, co dzieje się we Francji w lipcu. Fakt, że w wielu krajach lipiec to czas wakacji, tylko temu pomaga.

BEZ WYTCHNIENIA

Mimo że w odróżnieniu od dalekiej przeszłości mężczyźni na rowerach mają za sobą ogromne zespoły wsparcia, nadal muszą być niezwykle sprawni fizycznie i silni psychicznie. Presja jest ogromna, ponieważ każda ucieczka, każde interesujące posunięcie i każda ważna sytuacja w wyścigu jest momentalnie komentowana w mediach. To świetna okazja dla drużyn i ich kolarzy, by dać o sobie i swoich sponsorach znać światu.

Od dwunastu do piętnastu milionów widzów odwiedza co roku Tour de France, a ponad trzy miliardy oglądają go w telewizji. Dlatego nie ma ani chwili podczas któregokolwiek z etapów, by kolarz mógł odetchnąć od samego początku walczą o bezpieczną pozycję z przodu peletonu albo okazję do wskoczenia do ucieczki Ekstremalne prędkości, widowiskowe kraksy i wspaniałe pojedynki pomiędzy gwiazdami – wszystko to czyni Tour de France wyjątkowym. Historia wyścigu dodaje jeszcze więcej do legendy, nie tylko wśród kolarzy, ale na całym świecie.

Tour jest trudniejszy od czegokolwiek innego w świecie kolarstwa. To niezaprzeczalne.