Rajd Indii

Rajd Indii: Guarav Gill wygrywa i broni tytułu mistrza. Podwójne zwycięstwo dla MRF ŠKODA z Veibym na drugiej pozycji
Rajd Indii: Guarav Gill wygrywa i broni tytułu mistrza. Podwójne zwycięstwo dla MRF ŠKODA z Veibym na drugiej pozycji

Rajd Indii: Guarav Gill wygrywa i broni tytułu mistrza. Podwójne zwycięstwo dla MRF ŠKODA z Veibym na drugiej pozycji

27. 11. 2017

Na zwieńczenie emocjonującego sezonu Rajdowych Mistrzostw Azji i Pacyfiku (FIA APRC) ŠKODA zdobyła wszystkie tytuły. Zwycięstwo w klasyfikacjach APRC Manufacturers Cup i APRC Team Award zespół MRF ŠKODA zagwarantował sobie już w przedostatniej rundzie. Wygrywając w finałowej rundzie w Indiach, jadący ŠKODĄ FABIA R5 duet Guarav Gill i Stéphane Prévot zdobył także tytuły mistrzowskie w kategoriach kierowców i pilotów. Ich zespołowi koledzy z MRF ŠKODA, Norwedzy Ole Christian Veiby i Stig Rune Skjærmoen, na pierwszym etapie rajdu zostali powstrzymani przez awarię skrzyni biegów, ale szybko nadrobili stratę, by ostatecznie w wielkim stylu wywalczyć drugie miejsce, które przyniosło im tytuł wicemistrzów serii. Guarav Gill wygrał już tytuł Rajdowego Mistrza Azji i Pacyfiku po raz trzeci. Wszystkie z nich zdobył za kierownicą ŠKODY. W 2013 roku dokonał tego w modelu FABIA S2000, w latach 2016 i 2017 jechał modelem FABIA R5.

„W kwietniu startowałem w ramach Rajdowych Mistrzostw Świata w Tour de Corse, nazywanym ‘Rajdem Dziesięciu Tysięcy Zakrętów’. Rajd Indii wydaje mi się jednak jeszcze bardziej eksploatujący. W takiej sytuacji powinno się go nazywać co najmniej ‘Rajdem Miliona Zakrętów’” – śmiał się po zapoznaniu z trasą finałowej rundy Rajdowych Mistrzostw Azji i Pacyfiku, mający pierwszy kontakt z tym rajdem norweski kierowca ŠKODY Ole Christian Veiby. Jego zadanie na ten start było jasne: zdobyć w Indiach o siedem punktów więcej od Guarava Gilla, który przyjeżdżał na swój domowy rajd na pozycji lidera klasyfikacji kierowców.

„To wyjątkowo trudny rajd. Jeśli spóźnisz się choć chwilę z hamowaniem na którymkolwiek zakręcie, może już być po wszystkim” – ostrzegał urzędujący Mistrz APRC. Gdy na terenie Amber Valley Residential School zebrało się ponad dziesięć tysięcy rozentuzjazmowanych kibiców, mogła się rozpocząć walka o zwycięstwo w rajdzie i całych mistrzostwach. Na pierwszym, widowiskowym superoesie Gill okazał się szybszy od Veibiego o zaledwie 0,2 sekundy, co zwiastowało zażartą walkę w hinduskich lasach na kolejnych kilometrach rajdu.

Niestety nadzieje na wyrównaną walkę pomiędzy dwoma kierowcami aut marki ŠKODA prysły gdy tylko rajd przeniósł się na teren plantacji kaw w regionie Chikmagalur w południowo-zachodniej części Indii. Już na drugim odcinku specjalnym rajdu młodsza z załóg zespołu MRF ŠKODA została spowolniona z powodu problemów ze skrzynią biegów. Kawa już chyba zawsze będzie się źle kojarzyła Veibiemu, skoro musiał przejechać jeszcze sześć kolejnych odcinków specjalnych mając do dyspozycji tylko trzeci bieg. „Na drugim odcinku specjalnym nagle usłyszałem niepokojący trzask i straciłem napęd przedniej osi. Chwilę później skrzynia biegów utknęła na trzecim biegu. Mój pilot Stig musiał zaciągać hamulec ręczny podczas gdy ja siłowałem się z drążkiem skrzyni, by utrzymać go na właściwej pozycji. Parę razy nas obróciło, a ponieważ zostaliśmy pozbawieni biegu wstecznego, przy powrocie na drogę mogliśmy liczyć wyłącznie na pomoc wypychających nas w jej kierunku kibiców” – relacjonował wycieńczony Veiby.

Korzystając z nieszczęścia zespołowego kolegi, Guarav Gill nie miał problemów ze zbudowaniem bezpiecznej przewagi nad konkurentami już po sobotnim etapie rajdu. Lokalny faworyt także w niedzielę wykazał się bezbłędną jazdą, pewnie sięgając wraz ze swoim pilotem Stéphanem Prévotem po zwycięstwo w rajdzie i klasyfikacji końcowej całych mistrzostw. „Bardzo mi przykro z powodu Ole Christiana, nie chciałem wygrywać w taki sposób. Mimo jego incydentu był to dla nas bardzo długi i trudny rajd. Skupiałem się przede wszystkim na tym, by bezpiecznie dowieźć samochód do mety” – podsumował swój start Gill wśród tłumu fanów na ceremonii zwycięzców w Chikmagalur. „Oczywiście, że wolałbym walczyć o tytuł w dramatycznych okolicznościach do samego końca. Cieszę się jednak, że w Indiach mogłem zdobyć szereg oesowych zwycięstw. Wiele się nauczyłem przez ten rok startów” – powiedział Ole Christian Veiby, który zakończył zmagania w swoim debiutanckim sezonie w Rajdowych Mistrzostwach Azji i Pacyfiku na pozycji wicemistrza.

W najważniejszych w tej części świata rozgrywkach rajdowych ŠKODA może pochwalić się nieprzerwanym pasmem sukcesów. Od 2012 roku wszystkie tytuły mistrzowskie kierowców zostały w niej zdobyte za kierownicą samochodów ŠKODY. Pierwsze trzy z nich padły łupem wolnossącego modelu FABIA S2000. Kolejny hat-trick skompletował właśnie obecnie najbardziej utytułowany samochód rajdowy w swojej klasie, turbodoładowana ŠKODA FABIA R5.

Dyrektor zespołu ŠKODA Motorsport Michal Hrabánek nie krył swojego zadowolenia komentując start w Indiach: „Wielkie gratulacje dla Guarava, który wygrał wszystkie trzy swoje tytuły mistrzowskie za kierownicą ŠKODY FABIA. Jego niezawodność i tempo jazdy stanowią niedościgniony wzór w tej serii. Debiutujący tu Ole Christian także pokazał w tym sezonie wielki talent do szybkiej jazdy. Gdyby nie pech podczas startów w Japonii i Indiach, także mógłby już teraz walczyć o tytuł mistrzowski” – podsumował Hrabánek.

Ostateczne rezultaty Rajdu Indii, szóstej rundy Rajdowych Mistrzostw Azji i Pacyfiku (FIA APRC)

1. Gill/Prévot (IND/BEL) ŠKODA FABIA R5 3godz. 20min. 19,8s
2. Veiby/ Skjærmoen (NOR/NOR) ŠKODA FABIA R5 + 17min 38,4s
3. Sharfaz/Akhry (SRL/SRL) VW Polo + 49 min 57,6s
4. Sumit/Nitin (USA/IND) Mitsubishi Lancer Evo VII, +1godz. 01min 42,8s